niedziela, 4 grudnia 2016

Sporty | Zaful #1

Można by powiedzieć, że siłownia jest miejscem gdzie nie musimy martwić się o modny ubiór, makijaż, czy fryzurę. Przychodzimy tam przecież po to, żeby zgubić zbędne kilogramy czy wyrzeźbić sylwetkę, a nie żeby się komuś spodobać. Mimo to wybór odzieży i dodatków sportowych jest teraz tak szeroki i różnorodny, że aż się chce czymś wyróżnić. Strój sportowy przede wszystkim jednak powinien być wygodny. Dziś przychodzę do Was ze sportową propozycją od marki Zaful. Cała stylizacja utrzymana jest w klasycznym, czarno-białym klimacie, czyli tak jak lubię najbardziej. Mimo to dzięki oryginalnym paskom na koszulce czy na legginsach, a także przez dodatek w formie zegarka od Caroline Butique, look przyciąga uwagę.  








OOTD
koszulka/top - Zaful (KLIK)
legginsy/leggings - Zaful (KLIK)
czapka/cap - Zaful (KLIK)
zegarek/watch - Caroline Butique (KLIK)
buty/sneakers - Reebok

Adidas Originals | Born Original

Dziś przygotowałam dla Was recenzję najnowszego zapachu od marki Adidas Originals. Przez dłuższy czas używałam jednego zapachu, dlatego całkiem niedawno postanowiłam to zmienić. Chciałam znaleźć coś świeżego i oryginalnego, a że nie lubię wracać do tych samych kosmetyków, ale wolę spróbować czegoś nowego, to tym razem wybór padł na tę właśnie markę. 

Szczerze powiedziawszy, oprócz paru psiknięć od znajomych czy siostry, to nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek miała w ręku perfumy od Adidasa. A więc gdy tylko zobaczyłam Born Original, postanowiłam że to musi się zmienić!


Wszyscy chyba znamy markę Adidas Originals, którą kojarzymy przede wszystkim z odzieżą sportową. Tym razem producent oferuje duet perfum dla kobiet i mężczyzn - Born Original. Zapach inspirowany jest odwagą, aby być oryginalnym i twórczym, a przede wszystkim, aby być sobą. Kolekcja dostępna jest w pojemności 30ml, 50ml oraz 75ml, a także jako żel pod prysznic czy mleczko do ciała. Za moją buteleczkę 50 ml zapłaciłam około 100 zł.

"Zapach to zabawa wibrującym i wyjątkowo słodkim akordem jabłka toffi. Soczysta nuta eksploduje w rześkim, owocowym koktajlu, na który składa się pikantna bergamotka, morela i pomarańcza. Kuszące aromaty egzotycznego kokosa i jaśminu dodają charakteru, a całość podtrzymuje upojny bób tonka oraz zmysłowe drzewo cydrowe."


Osobiście najsilniej wyczuwam brzoskwinię i bergamotkę. Być może gdzieś w tle możemy znaleźć skórkę pomarańczy czy morelę. Cały zapach jest bardzo przyjemny. Pełen owoców, słodki, ale nie przesłodzony. Wyjątkowo udana, niebanalna linia. Myślę, że zapach najlepiej sprawdzi się na codzień, ponieważ nie jest zbyt mocny i nie narzuca się. Jednak sprawdził się u mnie także podczas randki czy wyjścia z przyjaciółmi.

Trwałość perfum jak dla mnie bez zarzutu, spokojnie wytrzumuje cały dzień na uczelni, a właściwie to po kilku godzinach zaczyna ewaluować i na pierwszy plan wychodzi dotąd nieodczuwalny kokos.


Adidas postarał się także o odzwierciedlenie oryginalności tego zapachu w szklanym flakonie. Jego projekt ma przedstawiać roztopione cieknące szkło, a uzupełnienie stanowi specjalna nakrętka, której odbiezpieczenie powoduje uwolnienie zapachu. Cała buteleczka ukryta była w białym, eleganckim pudełeczku. 

sobota, 3 grudnia 2016

KALLOS | Regenerujący szampon czekoladowy

Od dłuższego czasu staram się dbać o moje włosy i regularnie stosować odżywki czy inne olejki dbające o ich regenerację. Myślę, że każdej dziewczyny jest do twarzy w długich włosach a moim celem od zawsze jest mieć długie włosy. Niestety rzadko chodzę do fryzjera i chociaż wiem że regularnie powinno się podcinać końcówki to szkoda mi każdego centymetra.

Oprócz odżywek i wszelkich innych produktów do odżywiania włosów, podstawą jest dobry szampon. Zwłaszcza w przypadku moich włosów, które potrzebują uwagi codziennie. Niestety mam dość szybko przetłuszczające się włosy i muszę je myć praktycznie codziennie. Dlatego właśnie dla mnie to szampon jest najważniejszym i najbardziej potrzebym kosmetykiem do włosów. Po wielu próbach i błędach wiem, że nie może on być przypadkowy, a wybór musi być dostosowany do moje rodzaju skóry głowy i włosów.



Jego specjalna formuła zawiera ekstrakt kakao, keratynę, proteinę mleczną i pantenol. Dzięki temu szampon dogłębnie regeneruje włosy, pielęgnuje i chroni łamiące się włókna włosów. Zawartość aktywnych składników sprawia, że doskonale czyści, a równocześnie włosy stają się wspaniale lśniące i jedwabiste.


Szczerze się przyznam, że zaopatrzyłam się w niego skuszona pozytywnymi opiniami na temat tego szamponu. Po ich przeczytaniu od razu postanowiłam go kupić i wcale nie żałuję! :) Pierwsze co się rzuca podczas zakupów tego produktu to zdecydowanie duże opakowanie i relatywnie niska cena. Za 1 litr produktu zapłacimy tylko coś koło 13 złotych! Drugą rzeczą, która zachwyca zaraz po niskiej kwocie to z całą pewnością zapach! Czekoladowa linia była dla mnie dużą pokusą i jednym z głównych czynników zakupu, więc nie ukrywam, że naprawdę liczyłam na to że zapach będzie bardzo przyjemny. No i się nie zawiodłam. Co tu dużo pisać, już podczas pierwszego mycia włosów od razu miałam ochotę sama trochę skosztować szamponu. Pachnie bardzo przyjemnie, przypomina ciepłe, słodkie kakao. Faktem jest też to, że nawet na drugi dzień po umyciu włosów da się jeszcze wyczuć ten obłędny zapach na włosach.


Ale wszystkie wiemy, że dobry zapach szamponu to nie wszystko. Ważne żeby spełniał swoje podstawowe funkcje. Tu muszę przyznać, że produkt marki Kallos kolejny raz mnie nie zawiódł. Włosy po umyciu stały się gładkie i lśniące, a szampon w połączeniu z odżywką tej samej marki, również z linii czekoladowej daje świetny efekt. W końcu moje włosy zaczęły się dobrze rozczesywać. Konsystencja produktu także jest bez zarzutu. Mleczna, świetne się pieni.

A czy Wam zdarzyło się używać produkty tej marki? Którą linię najbardziej lubicie? :)