wtorek, 30 września 2014

Demakijaż oczu, vol.3

Dziś ostatni dzień września, tym samym ostatni dzień wakacji i czas najwyższy na trzeci już w tym miesiącu artykuł dotyczący demakijażu oczu i twarzy. Przejrzeliśmy już kosmetyki różnych marek, pojawiły się między innymi mleczka, żele i inne produkty, przedstawiciele takich firm, jak na przykład Vichy, Maybelline, Nivea czy Avon. Dziś rozpoczniemy dokładnie w tym samym miejscu co skończyliśmy poprzednio, czyli na Cils demasq od Maybelline, w cenie 21 złotych. Chciałabym teraz przedstawić kilka ciekawych opinii prosto z forum od użytkowniczek wizażu, które rzetelnie testują i recenzują produkty. Według mnie jeden z lepszych produktów do demakijażu. Dodam, ze mam cerę bardzo wrażliwą, skłonną do podrażnień, ogólnie przy użyciu jakiegokolwiek mleczka czy chusteczek do demakijażu byłam cała czerwona i skóra piekła. Produkt jest przeznaczony do demakijażu oczu, ale ja zmywam nim całą twarz, ponieważ nie podrażnia i skóra jest po nim gładka. To prawda, ze zostawia tak jakby \'tłusty film\', ale i tak używam później żelu antybakteryjnego więc się go pozbywam, a skóra nadal jest delikatna i gładka. Bardzo dobrze rozpuszcza tusze, kredki, eyelinery... Kilka sekund wystarczy, nie trzeba pocierać (czytaj podrażniać). Odjęłam pół gwiazdki za ten \'tłusty\' film, ale nie jest to jakiś wielki minus tego produktu. Kolejna opinia to: Często używam wodoodpornego tuszu a ten płyn do demakijażu wspaniale sobie z nim radzi. Wystarczy chwilę przytrzymać a on robi swoje. Bez tarcia i podrażnień. Nawet gdy zdarzyło mi się, że do oka dostało się trochę płynu, to obyło się bez komplikacji. Innego płynu nie szukam, znalazłam swój kwc w tej kategorii, gorąco polecam! Kupiłam ten płyn przypadkowo (był w promocji) i jestem szczerze zadowolona z niego. Bardzo dobrze radzi sobie z wodoodpornym tuszem, nie podrażnia oczu, a po jego użyciu skóra wokół oka nie jest ściagnięta. Jedynym jego minusem jest opakowanie, wg. mnie trochę niewygodne. Mógłby mieć pompkę lub jakiś inny dozownik. Płyn przywoziłam parę lat temu regularnie z Francji, bo wtedy tylko tam był dostępny. Kolejna rzetelna użytkowniczka wgłębia się nawet w tajemnicę demakijażu! Z opinii, które tutaj czytam, widzę iż niektórzy mają problem z demakijażem ale nie od strony produktu tylko wykonywania go...dlatego szybka instrukcja: 1. Płyn do demakijażu oczu to płyn, którym zmywamy kosmetyki z powiek. Nie z twarzy. 2. Po nasączeniu wacików przykładamy je do powiek i pozwalamy przez ok. 20 sekund tam podziałać, ponieważ płyny nie działają jak magiczna różdżka - nałożyłaś 5 warstw maskary i dziwisz się, że nie schodzą w sekundę? Płyn dla mnie był bardzo łaskawy, jako jedyny nie pozostawiał "mgły" na oczach, zmywał (dobrą techniką) w trymiga i dokładnie; wydajny, długo nie zmieniał również swojej jakości; ale nie zmywał do końca (parę smug nad ranem pozostawało) - tylko, że nie znalazłam jeszcze żadnego, który zmyje wszystko po bardzo ciężkim makijazu oka nie wiem czy wersja, która jest teraz na rynku polskim jest gorsza, bo ja byłam z niego bardzo zadowolona. po jakimś czasie przestałam kursować do Francji i kupno się skończyło, ale może poszukam go tutaj, bo z tego co widziałam był dostępny tylko jako gratis do słabych jakościowo tuszy Maybelline.

3 komentarze:

  1. ja używam różowego micelka również z garniera i zgadzam się :D z tej firmy płyny nie pozostawiają mgiełki i co dla mnie najważniejsze nie szczypią w oczy :)
    http://whatisinthehat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy dodany komentarz oraz sugestię.
Zaobserwuj mnie, aby śledzić moje posty na bieżąco :) ♥
____________________________________________________

Thank you for every single comment and advice. Please follow me, so You could see every new post :) ♥